Prezent dla męża

Coraz bliżej zbliżamy się do świąt Bożego Narodzenia. Dla wielu z nas to okres, w którym bardziej niż tradycje liczą się przede wszystkim dobra materialne. Co oczywiste, każdy z nas ma wolną wolę i może robić wszystko to co uzna za stosowne, jednak należy podkreślić, że oprócz samego wręczania prezentów liczy się także tradycja. Mimo to, wielu młodych ludzi coraz częściej traci wiarę w sens wiary katolickiej. Bezapelacyjnie, jednym z najlepszych prezentów, jakie możemy otrzymać od najbliższych są książki. Największe i najpopularniejsze księgarnie na terenie naszego kraju posiadają w swojej ofercie bardzo dużą liczbę książek w wielu licznych podziałach tematycznych – od książek historycznych, biografie sportowe i polityczne skończywszy nawet na audiobookach. W temacie najlepszy prezent dla męża na Święta (https://www.taniaksiazka.pl/prezenty/oryginalne-prezenty-na-swieta-dla-niego), można uznać piłkarską książkę autorstwa Jacka Janczewskiego i Emila Kopańskiego pod tytułem “Moje najważniejsze 90 minut”. Piłka nożna to najpopularniejsza dyscyplina w naszym kraju, stąd też nie można się dziwić dlaczego generuje ona tak duże zainteresowanie wśród mężczyzn w każdym wieku.

O czym jest książka Moje najważniejsze 90 minut”

Jak czytamy w opisie książki, mecze reprezentacji Polski zawsze wyzwalają ogromne emocje, a niektóre mecze mają wyjątkowe znaczenie i bardzo często są wspominane latami, również przez tych, którzy odegrali w tych spotkaniach znaczącą rolę. Bohaterowie największych widowisk, w stuletniej historii polskiego futbolu, zabierają wszystkich kibiców w niezapomnianą podroż przez piękne i dostojne momenty, ale nierzadko również te bardzo bolesne. Drzwi do szatni, prowadzające na murawę szeroko się otwierają, a zapraszają najwybitniejsi polscy reprezentanci.   Na kartach tej książki można znaleźć bohaterów niemal każdego pokolenia, począwszy od legendarnych bohaterów sprzed lat: Zbigniewa Bońka, Grzegorza Lato i Jana Tomaszewskiego, skończywszy między innymi na Sebastianie Mili, Michale Pazdanie i Euzebiuszu Smolarku.